Wróciłam do domu z pogrzebu wujka. Wujek pięknego wieku dożył, jak to się mówi, 91 lat. Pogrzeb piękny, pogoda piękna. W drodze powrotnej korki i upał w samochodzie. Wróciłam zmęczona i głodna. Niestety żaden obiad na mnie nie czekał. W lodówce znalazłam natomiast dwa samotne naleśniki po wczorajszych, z truskawkami.i lodami. Sięgnęłam więc do zamrażalnika po szpinak, niestety było go bardzo malutko. I tak powstało to danie. Na patelnię z łyżką oliwy wrzuciłam szpinak. Dosłownie garstkę. Gdy się rozmroził i poddusił dodałam pokrojone, nożyczkami w paseczki, naleśniki. Tak samo pokroiłam suszone pomidory. Były w bardzo czosnkowej zalewie, więc nie dodawałam już czosnku. Po chwili starłam na to kawałeczek żółtego sera i posypałam wszystko tymiankiem. I w 10 minut miałam obiad.
Składniki:
- 2 naleśniki
- garść szpinaku
- 5 kawałków suszonych pomidorów
- kawałeczek żółtego sera
- łyżka oliwy, szczypta soli
- świeży tymianek
Ciekawy sposób na makaron
OdpowiedzUsuń