poniedziałek, 30 stycznia 2012

Owies dla konia?

Niemal codziennie, na śniadanie, jemy płatki owsiane na mleku i z owocami. Na początku, gdy zaczęłam owsiankowe śniadanka, musiałam mężowi robić coś innego. Po po jakimś czasie, nie będąc namawianym, sam się przekonał, że to dobre. Pomogło też chyba to, że ze wszystkich stron słychać o tym, jakie to płatki owsiane mają super właściwości. Rzeczywiście jest to jeden z tych produktów - szczodrze obdarzonych przez naturę. Ma dobre tłuszcze, wapń, magnez, witaminy z grupy B-  działające  kojąco na nerwy i poprawiające zdolność uczenia się. Zawierają wyjątkowo dobry rodzaj błonnika, powstający z nich śluz  goi przewód pokarmowy ...i tak dalej i tak dalej....Nie chcę tu nikogo zanudzić, bo lista cudownych właściwości owsa jest bardzo długa. I oczywiście ludzie, jak to ludzie, 95% produkcji owsa przeznaczają na karmę dla zwierząt. Podawanie przepisu na owsiankę jest może trochę śmieszne, bo niby każdy wie jak to się robi, ale jakby ktoś jednak nie wiedział to bardzo proszę:
Należy używać płatków zwykłych, nie błyskawicznych ( te są już przerobione w fabryce i w związku z powyższym mają mniej składników odżywczych), moim zdaniem najsmaczniejsze są górskie, w białej papierowej torebce.
Na jedną osobę trzeba wziąć 3 duże łyżki płatków.
W garnuszku gotuję szklankę wody, wrzucam płatki i małą szczyptę soli, gotuję kilka minut na małym ogniu, dolewam mleko, podgrzewam, ( już nie gotuję, żeby nie tracić wartościowych składników z mleka) dodaję pokrojonego banana, jakieś owoce mrożone lub ze słoiczka ( latem specjalnie robię małe słoiczki z malinami i innymi owocami z naszej działki) W sezonie letnim jest oczywiście łatwiej, ale teraz też można coś wymyślać. Dla męża dosładzam, bo on jest słodkolubny i nie ma problemów z nadwagą. Ja jem bez cukru i,  i tak mi bardzo smakuje.
Przy niedzieli postanowiłam z podobnych składników zrobić owsiane racuszki:
4 łyżki płatków namoczyłam w ciepłej wodzie, dodałam garść rodzynek, mąkę, jajko, rozgniecionego banana, łyżeczkę cukru i szczyptę soli. Smażyłam na łyżce oliwy. Wyszły dobre, szczególnie dobrze smakowały z powidłami śliwkowymi od mojej mamy. Jednak, na drugi raz, dam więcej bananów, bo nie było prawie czuć ich smaku.
Robiłam tez kiedyś ciasteczka owsiane, ale opiszę  kiedyś jak będę robiła znowu, bo nie pamiętam jak.

3 komentarze:

  1. ja od dwóch dni jadę na owsiance z żurawiną, daktylami,orzechami włoskimi, migdałami, pestkami dyni i słonecznika
    słodzę miodem gryczanym,a co

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to WSPANIALE! i brzmi smakowicie...

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń