czwartek, 21 lutego 2019

Jem Korzonki reaktywacja

Jeśli ktoś tu zaglądał ostatnio, to bardzo przepraszam za nieobecność. Jestem mistrzem w braniu na siebie tysiąca obowiązków, a doba nie chce się rozciągnąć. Co gorsza mam wrażenie, że im człowiek starszy, tym mniej jest minut w godzinie.
Wiele też się zmieniło w moim wegetariańskim życiu. Nie gotuję już codziennie, bo mój mąż pracuje w centrum i chodzi z kolegami na lunche, a wybór tam ma przeogromny. 
Mniej też piekę, bo brzuch rośnie, a łakomstwo nieposkromione potrafi doprowadzić człowieka nawet do lunatykowania w kierunku lodówki. 
Ale wciąż ktoś, gdzieś mnie zagaduje o te Jem Korzonki, więc postaram się przynajmniej moje sobotnio-niedzielne pomysły Wam podrzucać. 
Dziś przypomniałam sobie jak to działa, jutro odkurzę aparat fotograficzny. 
Na razie!

1 komentarz:

  1. Cieszę się, że tu wróciłaś i czekam na nowe wpisy!
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń