- 4 kalarepki
- 200g kaszy gryczanej
- ser wędzony żółty, 15 dkg
- 2 marchewki
- 4 pieczarki
- pół cebuli
- świeże oregano, szczypiorek, kolendra
- pieprz, zmielone suszone pomidory lub fit-up do makaronów Kamisu
- sól
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalarepka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalarepka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 maja 2012
Kalarepka faszerowana z kaszą gryczaną
Dość szybkie, a efektowne jest to danie. Pasujące do letniego obiadu na tarasie lub balkonie. Kalarepki zazwyczaj jemy surowe, ale czasem fajnie jest spróbować bardziej obiadowej ich wersji. Dodatkowo fajnie tu zagrała kasza gryczana. Bo właściwie narzucały się ziemniaki. Ale kasza zdrowsza, więc wygrała i dobrze.
Składniki:
sobota, 25 lutego 2012
Pierwsze oznaki wiosny- zielony makaron
To danie powstało z potrzeby zieleni. Niestety za oknem jeszcze szaro, brązowo i chociaż już nie biało, to wciąż nie zielono. Wyciągnęłam więc z lodówki : mrożoną zieloną fasolkę typu mamut
zieloną paprykę
kalarepkę
zielone pesto
Warzywa pokroiłam, poddusiłam w rondelku z odrobiną oliwy. Nie dawałam przypraw, wystarczy pesto. Osobno ugotowałam makaron orkiszowy i jeszcze ciepły wymieszałam z pesto. Dodałam warzywa, posypałam siemieniem lnianym i pietruszką. A, i dodałam jeszcze kawałki sera kefalotiri, on też jest zielonkawy. Bardzo lubię ten grecki ser, jest bardzo wyrazisty w smaku. W zeszłym roku dodawałam go do pieczonych ziemniaków ze szpinakiem. Wszystkim bardzo smakowały i nikt nie poznał, że je szpinak. To nieszczęsne warzywo nie jest niestety, zbyt lubiane, choć mam wrażenie, że nie z powodu smaku, tylko złych skojarzeń. Niedawno dowiedziałam się, że ta cała afera z wmuszaniem w dzieci szpinaku wzięła się ze zwykłej pomyłki. Naukowiec sporządzając listę składników odżywczych różnych warzyw postawił w złym miejscu przecinek. Przez tę pomyłkę poszła w świat informacja, że szpinak ma 24mg żelaza w 100g. Niestety ma 10 razy mniej, chociaż to i tak dużo. Błąd został szybko wychwycony i sprostowany, ale jak wiadomo sprostowań nikt nie czyta...
zieloną paprykę
kalarepkę
zielone pesto
Warzywa pokroiłam, poddusiłam w rondelku z odrobiną oliwy. Nie dawałam przypraw, wystarczy pesto. Osobno ugotowałam makaron orkiszowy i jeszcze ciepły wymieszałam z pesto. Dodałam warzywa, posypałam siemieniem lnianym i pietruszką. A, i dodałam jeszcze kawałki sera kefalotiri, on też jest zielonkawy. Bardzo lubię ten grecki ser, jest bardzo wyrazisty w smaku. W zeszłym roku dodawałam go do pieczonych ziemniaków ze szpinakiem. Wszystkim bardzo smakowały i nikt nie poznał, że je szpinak. To nieszczęsne warzywo nie jest niestety, zbyt lubiane, choć mam wrażenie, że nie z powodu smaku, tylko złych skojarzeń. Niedawno dowiedziałam się, że ta cała afera z wmuszaniem w dzieci szpinaku wzięła się ze zwykłej pomyłki. Naukowiec sporządzając listę składników odżywczych różnych warzyw postawił w złym miejscu przecinek. Przez tę pomyłkę poszła w świat informacja, że szpinak ma 24mg żelaza w 100g. Niestety ma 10 razy mniej, chociaż to i tak dużo. Błąd został szybko wychwycony i sprostowany, ale jak wiadomo sprostowań nikt nie czyta...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
