Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasolka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasolka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Barszcz ukraiński ?

Miałam ochotę. na kilka rzeczy na raz. Barszcz z fasolą, barszcz ukraiński, z ziemniakami i jeszcze na szczawiową. I zrobiłam wszystko na raz. Jestem zadowolona. Kwaskowy posmak szczawiu świetnie skomponował się z burakami. Koperek nadał ziemniakom nutę świeżości. Czego chcieć więcej ?
Buraki starłam na tarce i zagotowałam z pieprzem, kostkami warzywnymi, odrobiną majeranku. Wycisnęłam do barszczu sok z cytryny i odstawiłam, żeby naciągnął, czyli nabrał ładnego koloru.  Fasolę, namoczoną poprzedniego dnia,  ugotowałam do miękkości.Wodę z gotowania fasoli dodałam do barszczu, po co marnować to, co tam się z fasoli wypłukało. Ziemniaki pokroiłam w kosteczkę, ugotowałam al dente. Fasolę i ziemniaki dodałam do zupy. Botwinkę i szczaw posiekałam drobniutko ( jak zawsze nożyczkami) i poddusiłam chwilę na maśle. Dodałam do zupy. Podałam z łyżką śmietany i koperkiem.
Składniki:
  • 4 średnie buraki
  • szklanka fasoli jaś drobny
  • 3 ziemniaki
  • pęczek liści buraka
  • 2 garście szczawiu
  • łyżka masła
  • pół cytryny
  • pieprz, kostki bulionowe warzywne, majeranek
  • koperek
  • śmietana



niedziela, 29 kwietnia 2012

Obiadki do pracy

Ziemniaki i fasolka w sosie pomidorowym + mix sałat
Nie chcę za bardzo smędzić, ale każdy powinien zabierać ze sobą do pracy domowe jedzenie. Jeżeli ma dostęp do mikrofali- coś na ciepło. Jeżeli nie- sałatki wzbogacone pełnoziarnistym makaronem, ryżem lub kaszą. Wbrew pozorom przygotowanie takiego obiadu tylko na początku jest kłopotliwe. Po kilku dniach nauczymy się jak to zrobić w pół godziny. Najlepiej rano, żeby nie tracić cennych składników przez całonocne leżenie w lodówce. Ale można  zrobić to przy okazji przygotowywania kolacji.   Piekę też  raz w tygodniu ciasto i daję mężowi do pracy jako dodatek do kawy. Dzięki temu nie kupuje batoników z automatu ustawionego w pokoju kawowym. Lub przynajmniej nie robi tego codziennie :) Odgrzewanie w mikrofalówce ma oczywiście tą złą stronę, że część smaków się zmienia, to co chrupkie staje się gumowate i tak dalej. Niestety nawet w restauracjach korzystają z tego "dobrodziejstwa". Natomiast świetnie odgrzewają się makarony, chińszczyzna, gulasze warzywne itp. Z codziennych obiadów mojego męża udało mi się sfotografować dwa. Rano jest zamieszanie i pospiech, wiec nie zawsze zdążę. Ale większość potraw wegetariańskich da się spakować do pojemniczka. A raz w tygodniu robię mu po prostu naleśniki.

Makaron orkiszowy z warzywami i sałatka: pomidor+papryka+ogórek









piątek, 23 marca 2012

Leciutko miętowa tortilla




Taka tortilla jest bardzo prostym daniem. Cały smaczek polega tu na dodaniu odrobiny mięty. Na patelni, na odrobinie oliwy podsmażamy cebulę, dodajemy pokrojoną paprykę i 3/4 czerwonej fasoli. Dodajemy rozgniecione dwa ząbki czosnku i zalewamy krojonymi pomidorami. Pieprzymy i dodajemy pokruszony ser. Posypujemy listkami mięty. Tak przygotowany farsz zawijamy w ciepłe placki. Resztę fasoli rozgniatamy z cieciorką i używamy jako sosu do polania tortilli. Posypujemy wierzch miętą i serem startym na tarce. I już. Smakuje jak wakacje.
Składniki:
  • 4 placki do tortilli 
  • kartonik krojonych pomidorów ( ja używam Podravki)
  • mała czerwona papryka
  • puszka czerwonej fasolki
  • 100g sera pleśniowego np. Rokpol
  • 2 garście ugotowanej ciecierzycy
  • mała cebula
  • oliwa, pieprz, czosnek, mięta 
Specjalnie nie piszę czy mięta świeża ma być, czy suszona. Jak ktoś ma dobrą, nie smakującą jak ziółka suszoną ( tak jak ja) to może jej użyć. Jeśli nie, lepiej dać świeżą, z doniczki.


sobota, 25 lutego 2012

Pierwsze oznaki wiosny- zielony makaron

To danie powstało z potrzeby zieleni. Niestety za oknem jeszcze szaro, brązowo i chociaż już nie biało, to wciąż nie zielono. Wyciągnęłam więc z lodówki : mrożoną zieloną fasolkę typu mamut
                                                                          zieloną paprykę
                                                                          kalarepkę
                                                                          zielone pesto
Warzywa pokroiłam, poddusiłam w rondelku z odrobiną oliwy. Nie dawałam przypraw,  wystarczy pesto. Osobno ugotowałam makaron orkiszowy i jeszcze ciepły wymieszałam z pesto. Dodałam warzywa, posypałam siemieniem lnianym i pietruszką. A, i dodałam jeszcze kawałki sera kefalotiri, on też jest zielonkawy. Bardzo lubię ten grecki ser, jest bardzo wyrazisty w smaku. W zeszłym roku dodawałam go do pieczonych ziemniaków ze szpinakiem. Wszystkim bardzo smakowały i nikt nie poznał, że je szpinak. To nieszczęsne warzywo nie jest niestety, zbyt lubiane, choć mam wrażenie, że nie z powodu smaku, tylko złych skojarzeń. Niedawno dowiedziałam się, że ta cała afera z wmuszaniem w dzieci szpinaku wzięła się ze zwykłej pomyłki. Naukowiec sporządzając listę składników odżywczych różnych warzyw postawił w złym miejscu przecinek.  Przez tę pomyłkę poszła w świat informacja, że szpinak ma 24mg żelaza w 100g. Niestety ma 10 razy mniej, chociaż to i tak dużo. Błąd został szybko wychwycony i sprostowany, ale jak wiadomo sprostowań nikt nie czyta...

niedziela, 19 lutego 2012

Gulasz z papryki.

Kupiłam wyjątkowo mięsistą czerwoną paprykę i stąd pomysł, żeby zrobić z niej gulasz. Przydała się też resztka ajvaru, pozostałego po robieniu buritta. Wyszło danie proste, ale smakowite. Tęsknię do pory grillowania. Dobrze, że idzie już wiosna. Takie kawałki papryki podwędzone na grillu smakowały by jeszcze lepiej...Brakuje mi też świeżych ziół z ogródka. Rachityczne roślinki z mojego zacienionego parapetu nie maja takiej mocy smaku.
Składniki : czerwona papryka
                 czerwona cebula
                 seler naciowy ( trochę, też znalezione na dnie lodówki)
                 fasolka szparagowa z puszki
                 ajvar, oliwa, czosnek, pieprz, bazylia, pieprz ziołowy, natka
W rondelku rozgrzać odrobinę oliwy, dodać pokrojoną w duże kwadraty paprykę, cebulę, seler naciowy. Podlać wodą i dusić na małym ogniu przez kilka minut. Dodać sól, przyprawy i drobniutko posiekany czosnek.Dusić do zeszklenia papryki i cebuli. Na koniec dołożyć fasolkę i ajvar, tylko do podgrzania. Podawać z makaronem razowym lub orkiszowym, przybrać  bazylią i natką pietruszki.

piątek, 17 lutego 2012

Coś jakby buritto

Kiedyś w Warszawie była taka fajna, choć fastfoodowa restauracja Taco Bell. Nie wiem, czy teraz bym jeszcze coś z niej zjadła, ale kilkanaście lat temu tamte tacos i burritos wydawały mi się przepyszne. Pewnie sypali dużo sztucznych polepszaczy smaku :) Czasami robię więc buritto i zawsze wydaje mi się gorsze od zapamiętanych smaków. Tym razem było jednak całkiem niezłe. Wykorzystałam do farszu mniejsze kawałki boczniaka, pozostałe po smażeniu kotletów, a dla urozmaicenia smaku dodałam bałkański ajvar.
Składniki:
4 małe tortille, kupiłam gotowe
papryka
cebula
boczniaki
puszka czerwonej fasoli
ajvar
czosnek, chilli, pieprz, limonka, oliwa
Boczniaki drobno posiekać, paprykę i cebule pokroić w kostkę. Rozgrzać na patelni lub w rondlu łyżkę oliwy, wrzucić grzyby, paprykę, cebulę. Dusić przez ok. 15 minut. Dodać  wyciśnięte 2 ząbki czosnku, 3/4 puszki fasolki, doprawić solą, pieprzem i chilli.Można też zagęścić łyżką tartej bułki. Poddusić jeszcze chwilę. Tortille podgrzać na czystej patelni, tak aby zmiękły. Smarować farszem i zwijać lub tylko składać na pół. Pozostałą część czerwonej fasolki rozgnieść tłuczkiem do ziemniaków na jednolitą masę, przyprawić sokiem z limonki i odrobiną chilli. Podać jako sos do buritta razem z ajvarem. 
Robi się to wszystko bardzo szybko, można więc buritto polecić jako obiad w Dzień Leniucha, zamiast leniwych klusek. Zdjęcie wyszło mi takie ciemne, bo pogoda jest dzisiaj niezwykle niżowa...

piątek, 3 lutego 2012

Torebka fasolki

W przepastnych czeluściach komórki znalazłam całą torebkę fasolki. Późnym latem wyłuskałam  przerośniętą szparagową i zostawiłam do wyschnięcia - teraz znalazłam i jest. Nie, oszukuję, już jej nie ma . Została zjedzona. Jako fasolka po krubińsku.
Składniki:
Torba fasolki znalezionej w komórce
3 ziemniaki
1 opakowanie Tomatery ( lub innych pomidorów)
cebula, trochę masła i oleju
czosnek, bazylia, pieprze, sól
Fasolkę trzeba namoczyć na noc w wodzie. Gotować przez godzinę, sprawdzić czy zmiękła, jeśli tak- posolić, gotować jeszcze przez pół godziny ( lub krócej, jeśli jest wystarczająco miękka). Kiedy fasolka trochę przestygnie, odlać nadmiar wody, a dołożyć łyżkę masła. Odlanie wody od bardzo gorącej fasoli, powoduje łuszczenie się skórki, co nie wygląda ładnie. Na patelni rozgrzać odrobinę oleju,  zeszklić posiekaną cebulę, dodać przyprawy i opakowanie pokrojonych pomidorów. Chwilę poddusić. W oddzielnym garnuszku ugotować ,al dente, ziemniaki pokrojone w kostkę. Połączyć fasolkę, ziemniaki i sos. Można posypać startym serem i zieleniną.